Koniec wakacji. Mimo licznych imprez i powrotów o 4 nad ranem nie uważam tego czasu za stracony. Wręcz przeciwnie, śmiało mogę powiedzieć, że nauczyłem się więcej przez te 2 miesiące niż przez całą 1 klasę SZKOŁY ARTYSTYCZNEJ (!) Teraz czeka mnie klasa 2, boję się na samą myśl o tej szkole. Nie jestem osobą, która boi się wyzwań, nie uważam siebie za pesymistę. Ale coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ten lubelski Plastyk zamiast uczyć zabija w młodych ludziach chęć poznawania, żądzę rozwoju artystycznego i wszelkie skrawki ambicji. No ale żeby nie zniechęcać siebie i innych do tej szkoły trzyma mnie jedna nadzieja. Wiara w siebie i niezachwiane ambicje, które pozwolą przeżyć szkołę, wynieść co dobre a co zgniłe wyrzucić. Nie oglądając się na pozerów, lizusów i niekompetentnych znudzonych życiem i pracą nauczycieli.




P. Kurowsky
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz